Usłyszeć, by Zrozumieć – pracownia komunikacji empatycznej

Priorytet rodzicielski.

Wszystko jest najważniejsze! To, że dziecko nie mówi i to, że nie je i to, że się nie bawi i, że…
Tak często z tych powodów serce ściska smutek i żal. Łapie pustka, bezsilność, zmęczenie, a i nierzadko iskrzący gniew.

Jak wyjść z tej huśtawki emocjonalnej i spokojnie dziecku torować drogę NAPRZÓD?

Od czego zacząć? Bo przecież nie da się, z równą dociekliwością, wszystkim zająć się naraz.

Współpraca podążająca.

Wzajemna troska o rzeczywiste potrzeby osób zaangażowanych w proces wspierania dziecka, ma dla mnie niezwykły sens.

I nie mówię, że będzie łatwo, gładko, że wszystko pójdzie jak po sznurku. Ale, że będzie niezwykle prawdziwie. Wyjątkowo i jedyne w swoim rodzaju. I choć wiem, że takie podejście jest w pewnym stopniu nowatorskie. Potrzebuje odwagi, uwagi, czasu, wysiłku, cierpliwości, wyrozumiałości i życzliwości, głęboko w nie wierzę.

Chcę bo potrzebuję.

“Nawet kiedy jestem przygnieciona/y przeciwnościami i trudnymi emocjami, chcę brać pełną odpowiedzialność za moje uczucia, moje zachowanie, moje życie. Jeśli zauważę, że oddaję swoją moc innym ludziom czy większym siłom albo postrzegam ją przez pryzmat mojej przeszłości lub etykiet, jakie sobie nadaję, chcę szukać wsparcia, by odnaleźć w sobie moc dokonywania wyborów i żyć w zgodzie z moimi pragnieniami, a także prosić o to, czego chcę.” Miki Kashtan

Komunikacja serca mamy.

Każdy ma swój zestaw brylantów mocy dla swojej pociechy. I to bez względu na wszystko. Dla niektórych są to: radość, entuzjazm, czułość, energia, akceptacja, moc, zaufanie i inne. Może zdenerwujesz się czytając, że najlepszym co możesz zrobić dla dziecka, to zadbać o siebie.

To naprawdę nie jest egoizm!

Wzmacniając siebie dopełniasz obietnicę: „Jestem i będę! Mama!”

Pokora.

Rysuje, jak dla mnie, niezwykle oryginalnie. „Ma swoją wizję i kreskę”. A przy tym używa energetycznych kolorów. Efekt taki jakby na jej stoliku, każdego dnia był Dzień Dziecka. Plastyka to zdecydowanie jej wyróżnik. Aż buzia się cieszy patrząc na ten zawsze świeży zapał i zaangażowanie. Ale!

Komunikacja serca

Jestem pedagogiem specjalnym i terapeutą. Komunikacja Serca to dla mnie decyzja o tym, jak traktuję siebie, innych i wszystko co mnie otacza. Dbanie o potrzeby rozumiane jako to, czego pragniemy ale nie jest rzeczą materialną, co swoją drogą było dla mnie fascynująco odkrywcze, prowadzi do obustronnego zrozumienia i zadowolenia. I to bez względu na to czy ktoś mówi, czy nie, czy trochę, czy innym językiem. Bo chociaż głosu rzeczywiście czasem nie mamy, to język wyrażania siebie mamy zawsze. Dla mnie to oczywiste, że kontakt budują słowa mniej niż intencje.