Usłyszeć, by Zrozumieć Autyzm – pracownia komunikacji empatycznej

Kontakt

Usłyszeć, by Zrozumieć Autyzm – pracownia komunikacji empatycznej Agnieszka Kaźmierczak

KLIKNIJ TUTAJ –>>> Dzień Dobry

siedziba: ul. Długa 25a/37, 62-095 Murowana Goślina

konto bankowe:
mBIZNESkonto 54 11 40 2004 0000 3002 4821 7444

konsultacje w gabinecie:
ul. Marcelińska 62b/23, Poznań
poniedziałek godz. 11.00 – 15.00
czwartek godz. 13.00 – 15.00

nr tel.: 607 607 563
dyżur w każdy
poniedziałek i czwartek
w godz.: 8.30 – 9.30

Najbliższe wydarzenia:

  • Dzień Szczodrej Wymiany – konsultacje w cenie niższej niż standardowa – Poznań – 7 września 2019r. kliknij – TUTAJ
  • Komunikacja Serca – stacjonarny warsztat wspierający dla mam – Poznań – 21 września 2019r. kliknij – TUTAJ

adres e-mail: agnieszka.pracowniakomunikacji@gmail.com

Uczę dzieci mówić, jeść, pić, korzystać z toalety, bawić się. Każdą umiejętność budujemy stopniowo i uważnie.

Podstawą dla mnie, jest znalezienie takiego punktu porozumienia, by dziecko samo z siebie chciało sięgać po to, co mu proponuję. Takim punktem czasami jest zabawka, książeczka, dźwięk, albo coś ruchowego, łaskotki. A jeszcze bardziej, zależy mi, by samo wskazywało co chce robić. 
Granicą swobody naszych działań jest bezpieczeństwo.

Promienieję na wspomnienie 3,5 letniego chłopca, to było kilka lat temu, z którym w pracy indywidualnej łapałam sekundy spojrzeń, rozmawiałam głoskami i robiłam ku jego pierwszym w życiu podskokom radości, „wyścigi” w korytarzu. To było niezwykłe. A kilka miesięcy później, przy wejściu w grupę przedszkolną widziałam, JAK PIERWSZY RAZ W ŻYCIU Z KOLEGĄ, układał znane sobie puzzle na dywanie. 
To była magiczna chwila. Miałam wrażenie, że „zapomniał” o dorosłych. Zalała mnie radość, a łzy wzruszenia leciały ciurkiem. To był taki moment, gdy trud i sukces mieszają się.

To efekt współpracy wielu osób, a ja mam przyjemność być tego pierwszym świadkiem. Ten moment, gdy dziecko swą zaciśniętą na mojej dłoń, pewnego dnia, spontanicznie puszcza i biegnie do rówieśników lub gdy podchodzą do niego inne dzieci. To jest jak prowadzenie przez most, a gdy jesteśmy po drugiej stronie, z czułością i satysfakcją, oddalam się: „To Dziecko już mnie nie potrzebuje”.