Chcę bo potrzebuję.

“Nawet kiedy jestem przygnieciona/y przeciwnościami i trudnymi emocjami, chcę brać pełną odpowiedzialność za moje uczucia, moje zachowanie, moje życie. Jeśli zauważę, że oddaję swoją moc innym ludziom czy większym siłom albo postrzegam ją przez pryzmat mojej przeszłości lub etykiet, jakie sobie nadaję, chcę szukać wsparcia, by odnaleźć w sobie moc dokonywania wyborów i żyć w zgodzie z moimi pragnieniami, a także prosić o to, czego chcę.” Miki Kashtan

Dać sobie pomóc.

Upadam nie mniej niż Każdy, a czasu mam nie więcej niż Ktoś.

To takie oczywiste, że trawa nie urośnie szybciej przez to, że będziemy za nią ciągnąć. A żeby coś komuś dać, najpierw samemu trzeba mieć. Oczywiste do czasu, gdy trzeba wewnętrznej ciszy i dać sobie pomóc.

Agnieszka Kaźmierczak

Komunikacja serca mamy.

Każdy ma swój zestaw brylantów mocy dla swojej pociechy. I to bez względu na wszystko. Dla niektórych są to: radość, entuzjazm, czułość, energia, akceptacja, moc, zaufanie i inne. Może zdenerwujesz się czytając, że najlepszym co możesz zrobić dla dziecka, to zadbać o siebie.

To naprawdę nie jest egoizm!

Wzmacniając siebie dopełniasz obietnicę: „Jestem i będę! Mama!”

Pokora.

Rysuje, jak dla mnie, niezwykle oryginalnie. „Ma swoją wizję i kreskę”. A przy tym używa energetycznych kolorów. Efekt taki jakby na jej stoliku, każdego dnia był Dzień Dziecka. Plastyka to zdecydowanie jej wyróżnik. Aż buzia się cieszy patrząc na ten zawsze świeży zapał i zaangażowanie. Ale!

Komunikacja serca

Jestem pedagogiem specjalnym i terapeutą. Komunikacja Serca to dla mnie decyzja o tym, jak traktuję siebie, innych i wszystko co mnie otacza. Dbanie o potrzeby rozumiane jako to, czego pragniemy ale nie jest rzeczą materialną, co swoją drogą było dla mnie fascynująco odkrywcze, prowadzi do obustronnego zrozumienia i zadowolenia. I to bez względu na to czy ktoś mówi, czy nie, czy trochę, czy innym językiem. Bo chociaż głosu rzeczywiście czasem nie mamy, to język wyrażania siebie mamy zawsze. Dla mnie to oczywiste, że kontakt budują słowa mniej niż intencje.

W podążaniu za dzieckiem.

Precedens na miarę rewolucji pedagogicznej. Kat Houhgton przyjeżdża do Polski po raz pierwszy. Moje serce bucha radością i nadzieją. Program szkolenia wstrzela się idealnie w potrzeby ducha. “GPS – to praca z dzieckiem autystycznym w oparciu o relacje.” Muszę tam być!

To cudowne, być aktywną częścią tegoż wydarzenia. W Łodzi, otacza mnie grono pedagogicznych innowatorów i entuzjastów relacyjnej wizji edukacji. Towarzyszą nam uważność, świadomość, łagodność, cierpliwość, zabawa. I liczne wzruszenia.