Niedosyt i pęd…
„Wie pani, że nie muszę tego robić? Ale nie stanę pani na drodze.
Wiem, jak ważne jest, by iść za sercem”.
Cieszę się, że tu jesteś.
„Wie pani, że nie muszę tego robić? Ale nie stanę pani na drodze.
Wiem, jak ważne jest, by iść za sercem”.
Wsiadam dziarsko, ale gdy drzwi robią ostatnim polskim powietrzem psssst i liczni odprowadzacze machają rękami na pożegnanie…
Podwajam radość, ze swobodnie umytych naczyń, samodzielnie wyrzuconych śmieci, zrobionych zakupów, ze spaceru, z kąpieli, upieczonego ciasta.