Usłyszeć, by Zrozumieć Autyzm – pracownia komunikacji empatycznej

W podążaniu za dzieckiem.

Łódź jawi mi się jako miasto fabryczne. Smutna, szara, industrialna. Rok 2012. Późna wrześniowa noc albo jej uniwczesny ranek.

Wsiadam w Poznaniu w pociąg, by za kilka godzin zawitać w progach Fundacji Zrozumieć Autyzm. Nie stać mnie na to szkolenie. W sierpniu kończą się wpływy z placówki behawioralnej, z której odeszłam na własny wniosek. Postanawiam szukać potwierdzenia swojej wizji pracy pedagoga gdzie indziej, na własny rachunek. Zresztą z powodzeniem i uwielbieniem prowadzę już zajęcia hipoterapeutyczne.

Niestety, jak się okazuje, mój optymizm przekracza wielokrotnie prawa ekonomii. Koszt szkolenia to niemal równowartość szkolnej pensji.

Ale tego dnia, już wiem, że Prezeska zgadza się i płacić będę na raty. Moje serce bucha radością i nadzieją. Program szkolenia wstrzela się idealnie w potrzeby ducha.

GPS – to praca z dzieckiem autystycznym w oparciu o relacje. 

Kat Houhgton przyjeżdża do Polski po raz pierwszy. Precedens.
Jak cudownie, że mogę być aktywną częścią tegoż wydarzenia. 

Otacza mnie grono pedagogicznych innowatorów i entuzjastów relacyjnej wizji edukacji. Gdy dzielimy się wrażeniami po jednym z modułów, po policzkach płyną mi łzy. Jestem wzruszona bo…

o dzieciach z autyzmem rozmawiamy jak O DZIECIACH! Niezwyczajnie zwyczajne?

O ich i własnych uczuciach, potrzebach, pomysłach – najlepszych na dany moment.

Autyzm to wreszcie nie wada do naprawienia a wyróżnik. Towarzyszą nam uważność, świadomość, łagodność, cierpliwość, zabawa.

Wieczorem, ku mojemu zaskoczeniu, spacerując bulwarem, odkrywam, że Łódź ma nowy, przyjazny wizerunek. Czas płynie wnosząc zmiany, we mnie również.