Dobre spotkanie, to w ciszy U/Słyszeć siebie.

 

To mieć jasność o co mi teraz, tak naprawdę chodzi.

Doskwiera Ci:

  • Organizacyjna rozlazłość i notoryczny niedoczas? 
  • Irytacja szybko przechodząca w złość? 
  • Bezsilność z czarną wizją przyszłości?

I masz już tego wszystkiego po kokardę?

IMG_2313

 

Chciałabyś być usłyszaną tak, jak Ty tego chcesz.

Chciałabyś być wzięta pod uwagę tak, jak tego oczekujesz.

Chciałabyś swobodnej ekspresji siebie po swojemu.

Magdalena pisze do mnie tak:

"To dzieje się cztery lata temu. Słońce budzi mnie swoim ciepłem i zapowiada kolejny, parny dzień. Ranek leniwie rozkręca się i chwilę później jadę już rowerem po poznańskich bezdrożach. 

Jadę z kolegą na przejażdżkę, a pośrodku tej wyprawy mam umówione spotkanie z Agnieszką. Zaproponowała mi coś dla mnie niewyobrażalnego do wykonania. Ale jeśli mam to kiedyś zrobić, to tylko z nią.

Teraz nogi mi drżą, bo już sama myśl o tym mnie przeraża i przerasta ale jednocześnie mam ciekawość, tego co się wydarzy. Agnieszka od samego początku daje mi przestrzeń swobodnego wyboru działania w tej nowej dla mnie sytuacji.

Ma w tym naturalną otwartość i przyzwolenie. Jest niezwykła. Często mnie intryguje i zadziwia, i tym samym mobilizuje. To przy niej, za chwilę spotkam się albo nie,

ze swoim O G R O M N Y M...
lękiem.

Nie wiem skąd go mam, a znam siebie od niejednej podszewki. Spory bagaż doświadczeń życiowych skutecznie nauczył już mnie pokory, szacunku i dystansu. A człowiek, jego emocje, uczucia i rozwój fascynuje mnie nie tylko zawodowo.

Niby to wszystko wiem, ale tym razem na własne życzenie będę poza strefą własnego komfortu. To będzie coś zupełnie nowego. Nie muszę tego robić, ale chcę.

Chcę spróbować.

Chcę zobaczyć jak się zachowam. Czy ucieknę, czy dotknę, czy spróbuję, czy pokonam?

W końcu docieramy na miejsce. Witam się serdecznie z Agnieszką, która już na pierwszy rzut oka jest nad wyraz skupiona. Zaczynamy sesję. Słucham jej kolejnych wskazówek z uważnością kołującej jaskółki, bo omawiamy kluczowe sprawy dotyczące bezpieczeństwa.

Jestem tam tylko Ona, Ja i On. I ogromna przestrzeń, w której można się zagubić, gdyby być tam samemu.

Jestem przejęta w nowy dla siebie sposób.

Emocje chwilami wirują jak w malakserze ale wyraźnie to wszystko bardzo mi się podoba. Z każdą kolejną sekundą oddycham coraz swobodniej, a ciało odzyskuje swoją lekkość.

Jeszcze z wątpiącym niedowierzaniem, jakby chciało coś sobie sprawdzić, ale za chwilę znów wszystko łagodnieje. Jest zaskakująco dobrze. Niezależnie od własnych myśli wyciszam się. Otula mnie spokój i nieokreślona głębia.

Pracujemy dalej. Subtelne słowa Agnieszki dodają mi odwagi i w końcu dotykam ciepłej, lśniącej, czarnej sierści. Głaszczę, szczotkuję, a gdy słyszę parskanie, śmieję się. Waham się lekko, gdy podaję do mięciutkiego pyska jabłko albo kawałek marchewki. Zaskakuje mnie to, jak słodko chrupie moje przekąski. Jestem oniemiała tym, jaki on jest delikatny i czuły. Mój lęk.

Nie mogę uwierzyć, że doświadczam czegoś tak fenomenalnego. Mija chwila, chwytam linkę i zaczynamy wspólny spacer. I w tym momencie dzieje się we mnie coś magicznego. Całą mnie przechodzi dreszcz poruszenia, którego nie mam do czego porównać. Bliskość, współbrzmienie… a w głowie zamęt.

Przecież to niemądre, by przy i w relacji z koniem przeżywać coś takiego! Być z wielkim, przerażającym zwierzęciem w kontakcie. Jestem w szoku, a jednocześnie nie chcę tego przerywać. Aga wciąż tu jest.

Bliżej, dalej, nie wiem, choć całą sobą czuję, że nad wszystkim czuwa. Jest we mnie ogrom zaufania i poczucie wolności, działania w tempie, w jakim tego chcę. Rozpływam się w bezpieczeństwie i intymności. Pełna synchronizacja. Pociągam uwiąz, na co koń zatrzymuje się, jakby mówiąc mi, że to nie było wystarczająco delikatne.

Nie wiem co się dzieje. Przykro mi. Nie chciałam tego. Czeka. Ja też. To mowa ciał. Napięcie schodzi, idziemy dalej. Jak w tańcu partnerów doskonałych. To takie niezwykłe i poruszające.

 

Od tamtego spotkania mój świat nabrał nowego znaczenia.

 

Jakby innego wymiaru w kontekście relacji, ich budowania i tworzenia. Jestem tym zauroczona i mam w sobie zupełnie nową jasność, otwartość, gotowość… i świeżość.

Lubię do tego wracać, a nawet za tym tęsknię. Było cudownie. Czuję radość, wdzięczność i dumę. Przeżyłam wyjątkową relację w ciszy. Tak, dobra relacja w ciszy to ogromna wartość. To coś wyjątkowego. I za to Ci Agnieszko ogromnie dziękuję. Za relację w byciu bez słów."

19349481_1538813052856092_647813427_o-—-kopia

Nazywam się Agnieszka Kaźmierczak. Pomagam wrażliwym kobietom lepiej się rozumieć i prawdziwiej żyć, nawet jeśli w działaniu kręcą się w kółko. Moim hasłem przewodnim jest U/słyszeć Siebie bo głęboko wierzę, że dzięki jasności o co nam chodzi, w relacjach z innymi jesteśmy swobodnie prawdziwe, a w życiu szczęśliwe.

Znam i rozumiem Twoje wahania i rozterki. Mam za sobą wiele dyskusji i działań wbrew i pomimo obaw, zamiast czekania aż same znikną.

Jestem terapeutką i pedagogiem specjalnym - POROZUMIENIOWYM. W taki sposób myślę o sobie od kiedy poznałam Komunikację Serca. To ona pozwala mi jeszcze skuteczniej budować mosty tam gdzie relacja drży w posadach, a ich właściciele opadają już z sił.

Od ponad 20 lat jestem też blisko dzieci o szczególnych potrzebach rozwojowych. I nieustannie wzrusza mnie ich odzyskany uśmiech, wola życia albo łagodność, po tym jak z różnych powodów bywa im niezwykle ciężko.

Pracowałam w ośrodku rehabilitacyjnym, w przedszkolu, w szkole oraz jako niezależny pedagog specjalny i terapeuta. Mam za sobą setki godzin szkoleniowych i superwizyjnych.

Między innymi, w 2013 ukończyłam Kurs dla zaawansowanych z zakresu Psychoterapii Systemowej Indywidualnej, Par, Rodzinnej i Grupowej, wraz z kursami doszkalającymi. Szczególnie ważny jest dla mnie „Systemowy coaching dla rodziców”.

Dzięki temu, umiem dostrzec, to co trudne, w szerszym ujęciu różnych zależności. A to ułatwia wprowadzanie potrzebnych zmian. Na stałe. Ponadto, od kilku lat fascynuję się filozofią komunikacji M. Rosenberga. Jej zasady poznałam jako uczestniczka, asystentka, a następnie organizatorka specjalistycznych warsztatów.

To dzięki komunikacji serca doświadczam, czym jest głęboki kontakt z drugim człowiekiem. Raz wychodzi mi to lepiej, kiedy indziej mało fajnie. Ale akceptuję to! Bo kształtowanie świadomości siebie to proces, w którym tak samo Ty, jak i Ja, mamy prawo do potknięć i błędów. Ważne, by każdego dnia próbować jeszcze raz.

Więcej o mnie znajdziesz w linkach poniżej:


Dobre spotkanie, to bycie obok w odkrywaniu siebie.

Pomogę Ci


w poradzeniu sobie z zalewającymi Cię trudnymi emocjami i uczuciami,
tak byś miała panowanie nad tym co i kiedy robią w Twoim życiu.
Pomogę Ci w opłakaniu Twoich utraconych pragnień i marzeń.
W uznaniu za wartościowe tego na co wpływ wciąż masz.
W spojrzeniu na innych z ich własnym zestawem doznań i uczuć,
za którymi stoją konkretne potrzeby. W wytrwaniu w swoich postanowieniach.


Sesje indywidualne prowadzę:

  • Zdalnie przy użyciu platformy do wideokonferencji.
  • Stacjonarnie w gabinecie w Poznaniu na ul. Marcelińskiej 62b/23.
  • Stacjonarnie na otwartej przestrzeni w otulinie Puszczy Zielonki
    (30 km od Poznania w kierunku na Wągrowiec).

Aby zarezerwować termin

napisz do mnie na adres e-mail: agnieszka.pracowniakomunikacji@gmail.com

Twoja inwestycja to

210,00 PLN za 110 minut.

Płatności dokonasz tak:

po zaakceptowaniu terminu wpłać proszę umówioną kwotę na
konto bankowe
mBIZNESkonto 54 11 40 2004 0000 3002 4821 7444
dla
Usłyszeć, by Zrozumieć Autyzm - pracownia
komunikacji empatycznej Agnieszka Kaźmierczak
ul. Długa 25a/37
62-095 Murowana Goślina

W TYTULE przelewu podaj swoje imię i nazwisko + potwierdzoną datę spotkania.

UWAGA!
Jeśli dane w przelewie są inne niż dane jakie mają widnieć na rachunku KONIECZNIE daj mi o tym znać.

Rachunek za usługę prześlę drogą elektroniczną w terminie do 48 h od daty jej zaksięgowania lub jeśli wolisz, zbiorczo na koniec danego miesiąca.

Najważniejsze to zacząć i iść małymi krokami, wytrwale.

104298792_3647200838630399_5595841630321863453_n