Usłyszeć, by Zrozumieć Autyzm – pracownia komunikacji empatycznej

program pilotażowy



“Spektrum autyzmu, a komunikacja serca – wprowadzenie dla mam, pragnących godnego macierzyństwa – zeszyt ćwiczeń samodzielnych.”



Szanowne Mamy!



To mój autorski PROGRAM PILOTAŻOWY – tymczasowy.

Materiał będę tworzyć stopniowo, wpisami uzupełnianymi, co kilka dni. I tak, aż do 28 lipca. Potem wszystko będzie dostępne jeszcze przez 2 tygodnie. 15 sierpnia 2019r. usunę artykuł z bloga, by dopracować jego formułę. Mam nadzieję, że materiał będzie użyteczny – bo właśnie na tym mi szalenie zależy.

UWAGA!!!

Podjęłam decyzję, że materiał w aktualnej formie – zostawiam na blogu do czasu zakończenia jego nowego opracowania.

Mam nadzieję, szanowne mamy dzieci, że to pozwoli Wam spokojnie zaczerpnąć trochę inspiracji. Czego z całego serca życzę. Pozostając w kontakcie.

Agnieszka Kaźmierczak

Zapraszam na stronę główną, tam przy prawej krawędzi już jest PDF – część teoretyczna.

Wszystkie wskazówki i sugestie przyjmę z miłą chęcią i szczegółowo przeanalizuję:

  • Co by Tobie pomogło w spokojnym radzeniu sobie z codziennością?
  • Jakie zdarzenia są wyzwaniami, szczególnie trudnymi?
  • Na jakie pytania szukasz odpowiedzi teraz?
  • Jakie elementy – ABSOLUTNIE – powinien zawierać taki zeszyt ćwiczeń?

Forma pisana ćwiczeń, ma swoje zalety: intymność, własne tempo, decyzyjność ale i ograniczenia co do mojego towarzyszenia.

Gdy będziesz potrzebowała wsparcia – zadzwoń. Może się zdarzyć, że nie odbiorę. Wtedy napisz proszę sms-a z informacją, a oddzwonię najszybciej jak tylko to będzie możliwe.
tel.: 607 607 563




Więcej o mnie, przeczytasz klikając w linki poniżej:



Możesz też mnie posłuchać:




Napisz do mnie jak najszybciej również, jeśli Cię zainspiruję, masz pytanie, coś jest niejasne albo chcesz się ze mną czymś podzielić. Będzie mi bardzo miło.


Adres e-mail: agnieszka.pracowniakomunikacji@gmail.com
POLITYKA PRYWATNOŚCI

Jestem po to, by Tobie było łatwiej!

A teraz rozgość się i zaczynamy.



“U/Słyszeć siebie”

To moje hasło przewodnie, bo głęboko wierzę, że to ma sens. Że dzięki usłyszeniu najpierw siebie, dzięki jasności o co nam chodzi, stajemy się prawdziwi i autentyczni dla relacji z drugim człowiekiem.

To jest coś co łączy małych i dużych.

Intuicja, głos serca – jak je dobrze usłyszeć?

Jak, dobrze nazwać to, co jest ważne? Jak mówić o tym innym?

Czy, autyzm jest w tym blokadą czy głośnikiem?

Jak, w zgodzie z sobą, pomóc swojemu dziecku?

A gdyby zacząć od TERAZ?

  • Głos serca – i usłyszeć go, najlepiej jak to jest możliwe dla mnie, teraz?
  • Czy, autyzm jest dla mnie, teraz – stratą, darem czy wyzwaniem?




TU zaczyna się Twój W Y B Ó R


Czy jesteś gotowa do działania, bo:

  • tego właśnie szukasz i czujesz, że to coś dla Ciebie;
  • chcesz sama decydować o tym jakie relacje i z kim budujesz;
  • doskonale „czujesz swoje dziecko”, ale nie umiesz tego wytłumaczyć innym.

Czy jesteś gotowa do działania, pomimo że:

  • podążanie za głosem swego serca, bywa wymagające;
  • możesz odkryć coś, co niekoniecznie będzie dla Ciebie wygodne;
  • Tobie się podoba, a najbliższym jakoś mniej?

Ścieżka budowania relacji z dzieckiem, opartej o własną autentyczność emocjonalną, wymaga zaangażowania i odwagi. Odwagi, którą ogromnie cenię  i lubię. Jak pokazuje mi doświadczenie, nie zawsze jest lekko i przyjemnie, szczególnie na początku. To naturalne. Ja to wiem i rozumiem.



Dlatego w ochronie swoich sił, mocy i tego, jak żyjesz teraz;
Zasiadając do zeszytu, zadbaj proszę:


  • o czas i przestrzeń dla siebie – gdzie masz ciszę i spokój;
  • o to, byś była wypoczęta, bardziej niż mniej;
  • o to, byś była po dobrym posiłku, deserze, kawie?
  • o dostęp do swoich notatek – TYLKO dla osób, z którymi chcesz się nimi dzielić;
  • o sporą dawkę życzliwości i wyrozumiałości dla samej siebie.



Ponadto:

  • Tematy ćwiczeń samodzielnych dobieraj według zasady – Na początek budzące mniej uczuć trudnych naraz albo o ich słabszej sile;
  • Korzystaj z zasady STOP – stop na teraz, stop na dzisiaj, stop z tym tematem – a gdy trzeba, skorzystaj z pomocy i wsparcia osoby zaufanej;
  • Korzystaj z zasady ODDECH! – gdy poczujesz napięcie silniejsze niż byś sobie tego życzyła, gdy poczujesz narastanie siły uczucia, którego teraz nie chcesz – zrób STOP, odłóż ćwiczenie -> głęboko ODDYCHAJ -> jeśli trzeba skorzystaj z pomocy i wsparcia osoby zaufanej.


Cenię Sobie i w Tobie, niezależnie od aktualnej kondycji:

  • Samodzielność
  • Wybór
  • Partnerstwo


Jak to w życiu, bywa różnie. Każdy, ja też, mam chwile burzowego nastroju, stepowej pustki, czy zagubienia. Jednak, odkąd znam Komunikację Serca, mam też wybór tego, ile swojej energii temu oddam. Chcę Ci pokazać od czego można zacząć.


Dokąd idziemy?



Komunikacja serca – to inaczej, porozumienie współczujące, opracowane przez Marshalla B. Rosenberga (1934–2015), amerykańskiego psychologa i mediatora. Z pasją, zgłębiał i uczył, jak rozwiązywać konflikty, w sposób pokojowy i jak doskonalić swoją komunikację

Skupiał się, na uczuciach i potrzebach rozmówców, wspierając ich szczere wyrażanie siebie i głęboko współczujące wysłuchanie drugiego.

Każda z obu faz, obejmuje takie elementy, jak:

  1. OBSERWACJA
  2. UCZUCIA
  3. POTRZEBY
  4. PROŚBY

„W życiu szukam współczucia, przepływu między sobą a innymi ludźmi, opartego na wzajemnym dawaniu z serca.”




W relacji z dziećmi, pracujemy za dwóch.




Najpierw, zgodnie z zasadą ratowniczej maski tlenowej, wzmacniamy siebie.

A potem, z coraz większą lekkością i swobodą – jesteśmy – naprawdę blisko. Blisko jak nigdy wcześniej. Samoświadomość to odpowiedzialność, za swój wkład do dialogu. Droga do niej, prowadzi przez nieustanne działania wokół 4 kroków:

Krok 1
OBSERWACJA – moje spostrzeżenia pozbawione osądów i interpretacji. Opis tego co widzę, słyszę, czuję, dotykam, tak że nikt nie może powiedzieć „To nieprawda!”



Mówienie z używaniem spostrzeżeń, które nie zawierają ocen i interpretacji jest, jak otwieranie drzwi do dialogu.

Dlaczego?

Bo daje nam:

  • wewnętrzną jasność, o co tak naprawdę, w danej chwili,  nam chodzi. Do rozmowy wchodzimy z większym spokojem, nawet jeśli ta rzeczywistość jest trudna.
  • wspólny punkt wyjścia do dyskusji. Na starcie tworzymy „wspólną rzeczywistość”, co zwiększa szansę na porozumienie „WIEMY O CZYM MÓWIMY”.
  • otwartość na wzajemne słuchanie się. Unikamy utraty czasu i energii na „pyskówki”, pojawiające się jako obrona przed ocenami, porównaniami, zarzutami.

1. wewnętrzna jasność
2. wspólna rzeczywistość
3. otwartość na słuchanie i szansa na bycie wysłuchanym



Istotne jest, by tak opisywać rzeczywistość, o którą nam chodzi, by nikt nie mógł powiedzieć: „To nieprawda”. Opisujemy to, co odbieramy przez wzrok, słuch, węch, dotyk.



Dla większości z nas, to umiejętność wymagająca ćwiczeń.

To może przydać się dla samej siebie, w rozmowie z innymi, jak też gdy chcesz dowiedzieć się, jak wyglądał dzień, od kogoś kto właśnie opiekował się Twoim dzieckiem.

Wtedy warto zapytać:

  • A dokładnie, to co się wydarzyło?
  • A dokładnie, to jak to wyglądało?

To dla mnie ważne. Chcę to dobrze zrozumieć. Chcę wiedzieć.

UWAGA!!!
Warto tak poznawać sytuacje mniej przyjemne, a jeszcze bardziej te z kategorii “sukces” / “wow” / “świetna sprawa”. No ale, najlepiej przekonać się o tym osobiście.

Ćwiczenie 1 – CZEGO DOŚWIADCZAM?

Opisz swój dzisiejszy dzień. Zapisz kilka zdań, które przychodzą Ci do głowy, jako pierwsze.

………………………………………………………………………………………………………………………………
………………………………………………………………………………………………………………………………
……………………………………………………………………………………………………………………………….

Odłóż. Przeczytaj poniższe przykłady i wróć do swojego zapisu.

Sprawdź, ile w swoim opisie użyłaś, ocen, osądów, własnych interpretacji czy uogólnień (zawsze, nigdy, wszystko, nic). Dodatkowo, możesz zaobserwować ile z nich, dotyczy Ciebie samej, a ile innych osób.

Nie chodzi o to, by ocen nie stosować w ogóle, ale by robić to świadomie. Czasem warto ocenę, dookreślić/przypisać do konkretnej chwili, sytuacji, kontekstu.

 Jeśli większość Twoich zdań to opisy faktów – to SZCZERZE GRATULUJĘ!

Oto kilka przykładów:

zdanie 1
I oczywiście, znowu nic nie zrobiłam.

I oczywiście, znowu
(Kiedy i ile razy taka
sytuacja Ci się zdarzyła?)
Wczoraj,
po raz trzeci w tym tygodniu
nic nie zrobiłam
(Konkretnie,czego nie zrobiłaś?)
nie odsłuchałam, tak jak planowałam, lekcji języka angielskiego.

Wczoraj, po raz trzeci w tym tygodniu, nie odsłuchałam, tak jak planowałam, lekcji języka angielskiego.


zdanie 2
To było bardzo niefajne.

To (Konkretnie, co się wydarzyło?) Gdy jechaliśmy windą i Krzyś, powiedział: „rower? rower?”, czterech nastolatków, którzy byli tam z nami, roześmiało się.
było bardzo niefajne. (Jak tego doświadczyłaś?) To było dla mnie tak nieprzyjemne, że prawie się rozpłakałam.

Gdy jechaliśmy windą i Krzyś, powiedział: “rower? rower?”, czterech nastolatków, którzy byli tam z nami, roześmiało się. To było dla mnie tak nieprzyjemne, że prawie się rozpłakałam.


zdanie 3
Znowu zareagował tak gwałtownie.

Znowu (Jak często to się zdarza?) Dzisiaj, przy śniadaniu, tak ja
wczoraj,
zareagował, (Dokładnie, co zrobił?) odepchnął miskę z mlekiem i płatkami
tak gwałtownie (Dookreśl siłę z jaką to zrobił?) tak, że połowa z niej, wylała się
na stół.

Dzisiaj, przy śniadaniu, tak jak wczoraj, odepchnął miskę z mlekiem i płatkami tak, że połowa z niej, wylała się na stół.


zdanie 4
Gdy byłyśmy w sklepie, wpadła w szał.

Gdy byłyśmy w sklepie (Dokładnie, jaka to była sytuacja?) Gdy byłyśmy w sklepie i stałyśmy jako drugie w kolejce do kasy,
wpadła (Konkretnie, co zaczęła robić?) nieoczekiwanie dla mnie, usiadła na podłodze
w szał (Konkretnie, co się wydarzyło, że tak to opisujesz?)i zaczęła płakać, tak głośno, że trudno mi było to wytrzymać.

Gdy byłyśmy w sklepie i stałyśmy jako drugie w kolejce do kasy, nieoczekiwanie dla mnie, usiadła na podłodze i zaczęła płakać, tak głośno, że trudno mi było to wytrzymać.


zdanie 5
Jest taki uparty.

W zależności od tego, kto i kiedy to zdanie wypowiada, opis jaki niesie, będzie różny. Aby, zamiast domyślać się, wiedzieć o co tak naprawdę chodzi, najlepiej dopytać:
Gdy mówisz: “Jest taki uparty”, to kogo i jakie zdarzenie masz na myśli?

Może być, tak że:

  • Jest taki uparty. – oznacza? – Krzyś, dzisiaj na śniadanie, zjadł płatki z mlekiem, a kanapka została na talerzu tak, jak ją uszykowałam.
  • Jest taki uparty. – oznacza? – W zeszłą środę, około 19.00, gdy powiedziałam Krzysiowi: “Idziemy się myć”, wszedł pod stół, ukucnął i zakrył oczy dłońmi.
  • Jest taki uparty. – oznacza? – Dzisiaj, około 11.00 Krzyś był w osiedlowej piaskownicy. Gdy podszedł do niego chłopiec i powiedział: “Cześć”, to nie widziałam u niego żadnej reakcji.
  • Jest taki uparty. – oznacza? …..*tu jest miejsce na Twój przykład*…..


zdanie 6
U Ciebie zawsze taki błysk.

U Ciebie (Dokładnie o jakie miejsce chodzi?) W Twojej kuchni,
zawsze (Kiedy i ile razy dokładnietaka sytuacja się zdarzyła?) za każdym razem kiedy u Ciebie byłam, przez ostatnie 2 lata,
taki błysk (Konkretnie, jaki stan rzeczywistości tak opisujesz?) zlew był pusty i ani jednej zabawki na podłodze.

W Twojej kuchni, za każdym razem kiedy u Ciebie byłam, przez ostatnie 2 lata, zlew był pusty i ani jednej zabawki na podłodze.


zdanie 7

Ania, była dzisiaj bardzo grzeczna.

  • Co konkretnie, masz na myśli?
  • A dokładnie, to co się wydarzyło?
  • A dokładnie, to jak to wyglądało?
  • Chodzi Ci o to, że…(podaj swoją pierwszą myśl, jak Ci się pojawiła)?

To dla mnie ważne. Chcę to dobrze zrozumieć. Chcę wiedzieć.

Ania,
była dzisiaj (Dokładnie przez jaki wycinek czasu / w jakich okolicznościach / w jakim działaniu?) dzisiaj podczas zajęć na dywanie, przez około 10 minut, siedziała z dziećmi w kręgu.
bardzo*** (Dookreśl skalę na podstawie, której tak to opisujesz.)
grzeczna (Obserwację jakich zachowań, tak opisujesz?) Wstawała tylko wtedy, gdy ją o
to poprosiłam.
***To jest dla mnie niezwykłe i ogromnie się cieszę.

Ania, dzisiaj podczas zajęć na dywanie, przez około 10 minut, siedziała z dziećmi w kręgu. Wstawała tylko wtedy, gdy ją o to poprosiłam. To jest dla mnie niezwykłe i ogromnie się cieszę.

Prawdopodobnie, gdy usłyszysz zdanie jak powyżej lub podobne, dopytasz:

A te zajęcia na dywanie? To co właściwie wtedy robiliście?
*……………………………* 🙂 !!!

Ania, była dzisiaj bardzo grzeczna.
Chodzi Ci o to, że bez płaczu weszła dzisiaj do sali?
Nie. Chodzi mo o to, że zjadła cały obiad.
??? Aha! Teraz rozumiem. (Teraz wiem / Teraz mam jasność.)

Ania, była dzisiaj bardzo grzeczna.
– Na jaki opis zamieniłabyś tę ocenę? –

………………………………………………………………………………………………………………………………
………………………………………………………………………………………………………………………………
………………………………………………………………………………………………………………………………




Ćwiczenie 2 – RADYKALNA UCZCIWOŚĆ

  • Opisz wybrane zdarzenie, które “chodzi Ci po głowie” i wytrąca z równowagi w skali 1-10, na około 3÷4. Pisz tak jak z ręki Ci idzie, bez cenzury. Pamiętaj jednak – proszę – o ochronie notatek! Czasami mamy w sobie takie myśli, których w czystej formie potrzebujemy tylko po to, by dotrzeć do sedna sprawy. Zdarza się, że wymagają uwagi, usłyszenia, wybrzmienia i transformacji, w obecności kogoś innego niż adresat. I wtedy mają szansę być mostem, a nie murem w relacjach, na których Ci zależy. W tym ćwiczeniu oswajasz własną autentyczność wobec samej siebie.

……………………………………………………………………………………………………………………………….
……………………………………………………………………………………………………………………………….
……………………………………………………………………………………………………………………………….

  • Z opisu wybierz zdanie, które zwraca Twoją uwagę, najbardziej. Przepisz.

……………………………………………………………………………………………………………………………….
……………………………………………………………………………………………………………………………….

  • Sprawdź, czy Twoje zdanie jest opisem rzeczywistości, o którym nikt nie może powiedzieć: “To nieprawda”. Jeśli trzeba, zmień ocenę czy też własną interpretację na obserwację.
  • Uzupełnij pierwszą tabelę w kartach pracy, na str. 2.
    Zachowaj swój wpis. Będziemy do niego wracać w kolejnych etapach.

Krok 2
UCZUCIA – to, jak daną chwilę doświadczam, przeżywam.



Uczucia są jak kompas osobistego dobrostanu.

Dlaczego?

Bo są informacją o tym, na ile w naszym życiu, dzieje się dla nas dobrze. Im doświadczamy więcej stanów przyjemnych, tym wiedziemy życie bardziej spełnione. A im więcej uczuć mniej przyjemnych, niż sobie życzymy, tym potrzebny większy ALARM, by zadbać o to co ważne.

Inaczej, oddalamy się od dobrego bycia z sobą i z innymi. Uczucia tak jedne, jak i drugie są w życiu nieodzowne i równie ważne! Są jak kontrolki systemu sterowania.

  • uczucia/stany przyjemne to światło zielone – “Tak działaj dalej!”
  • uczucie/stany trudne to światło czerwone – STOP! – “Zatrzymaj się i sprawdź czego Ci w życiu brakuje. Jaka Twoja wartość potrzebuje natychmiastowego wsparcia?!”




Ćwiczenie 3 – JAK SIĘ MAM?

Wyznacz sobie 3÷5 chwil istotnych dla Ciebie, w ciągu dnia. To może być: rano, południe, wieczór. Albo: 8.00, 15.00, 20.00. Albo: po śniadaniu, po spacerze, po podwieczorku, po położeniu dziecka/ci spać.

Chodzi o to, by to były chwile, które wyznaczają Twój naturalny albo zwyczajowy rytm dnia. Ustaw sobie – na jeden dzień – jakiś sposób przypominania, że właśnie dany przedział się zaczyna. To może być budzik, przypomnienie w telefonie, umówienie się z kimś, że wtedy do Ciebie zadzwoni. Albo jedynie przypomnienie, że dzisiaj jest zadanie do wykonania bo, pory dnia są dla Ciebie oczywiste. Skorzystaj ze zwyczajowego swojego organizatora: wielka kartka na lodówce, opaska na ręce, zawieszka na lampie. Cokolwiek, co pomaga Ci pamiętać.

Gdy dany przedział czasowy się zacznie – Zadaj sobie pytanie:

Jak się teraz czuję? Co ja czuję teraz?

Zapisz, to co przychodzi Ci do głowy jako odpowiedź. Pisz bez filtra, tak jak myśli same się układają.

……………………………………………………………………………………………………………………………….
……………………………………………………………………………………………………………………………….
……………………………………………………………………………………………………………………………….

Odłóż. Przeczytaj poniższe przykłady i wróć do swoich notatek.

Sprawdź, co teraz opisałabyś inaczej?

Gdy wyrażamy swoje uczucia to używamy takich określeń, jak:

  • Mam w sobie…
  • Wypełnia mnie…
  • Jestem…
  • Czuję (się)…




możesz doświadczać, odczuwać, być:

rozczarowana szczęśliwa wyciszona podrażniona zdesperowana zainteresowana spięta życzliwa struta zdziwiona zrelaksowana niespokojna senna wzruszona zbita z tropu osowiała kochająca swobodna zdenerwowana zdumiona zaskoczona zniechęcona zaciekawiona przestraszona zgorszona ufna poruszona oczarowana skoncentrowana ukojona nieswoja zatrwożona uniesiona smętna nieszczęśliwa beztroska zbolała strapiona ubawiona apatyczna zadowolona zachwycona zszokowana uskrzydlona smutna osowiała rozpromieniona skupiona rozjuszona spokojna zrażona wystraszona zdegustowana rozzłoszczona wdzięczna energiczna rozżalona skrępowana rozrzewniona spełniona zmieszana zdębiała zmobilizowana przejęta przygnębiona życzliwa czujna rozgoryczona zniesmaczona zawiedziona pogodna zobojętniała przyjacielska




Istotne jest, by odróżniać uczucia głębokie od uczuć rzekomych,
czyli od myśli na temat zachowań innych osób.


Oto kilka przykładów:

Czuję, że stać go na więcej. Jest mi smutno bo myślę, że stać go na więcej.
Czuję się zmuszana. Wkurza mnie mówienie mi, przez kierowcę, że mam się pospieszyć, gdy wsiadam z Krzysiem do autobusu. Chcę sama decydować, w jakim tempie to robię.
Gdy tak na mnie patrzysz, to czuję się idiotycznie. Gdy patrzysz na mnie przez minutę i nic nie mówisz, to jestem zdezorientowana i zaniepokojona. Potrzebuję jasności, co się wtedy w Tobie dzieje.
Czuję, że to nic nie da.Jestem zniechęcona, bo w ciągu ostatnich 9 dni, ani razu nie załatwiła się na nocnik, chociaż sadzam ją co 2 godziny.
Czuję, że jest zdolna.Gdy przypominam sobie, ostatni rysunek Ani, to ogarnia mnie wzruszenie. Jestem dumna i uniesiona tak, że chce mi się mówić: “Jest zdolna!”




Uczucia są wynikiem, naszej odpowiedzi na zdarzenie lub przedmiot z najbliższego otoczenia. Wszystkiemu, co codziennie spotykamy, nadajemy znaczenie:

sprzyjające, niesprzyjające, obojętne.


Wywołuje to w nas określone myśli. Te z nich, które uznajemy za istotne, uruchamiają w nas uczucia. Znaczy to tyle, że każdy z nas, spośród ponad 7 miliardów ludzi na świecie, ma swój niepowtarzalny sposób, określania swojego stanu (nie)szczęśliwości. I jest to niezależne od języka jakim się posługujemy.


Znaczy to również, że dane zdarzenie czy przedmiot wywołuje inne przeżycie u każdego z nas.

Czasem, są to uczucia kolektywne, doświadczane w danej sytuacji, kontekście podobnie przez większość z nas. Jednak już nasilenie i czas trwania danego uczucia, pozostaje indywidualny. Zależy od wielu czynników, wymieniając chociażby: osobowy profil sensoryczny, czyli wrażliwość zmysłów, stan zdrowia, zakres doświadczenia życiowego, nastawienie, przekonania.



sytuacja 1

– rozwiązanie hipotetyczne:



sytuacja 2

– rozwiązanie hipotetyczne:




sytuacja 3

– rozwiązanie hipotetyczne:




ćwiczenie 4 – SKĄD, TERAZ PRZYCHODZI MOJE UCZUCIE?

  • Gdy myślę o………………………… to czuję (się) ………………

  • Gdy widzę…………………………… to mam w sobie………….

  • Gdy słyszę…………………………… to jestem……………………..


Uczucia i potrzeby są jak bliźnięta.

Krok 3
POTRZEBA – to wyraz mojej energii życiowej, w dążeniu do dobrostanu.



Potrzeba, to coś innego niż to, co da się wziąć do ręki, dotknąć czy zrobić.
Jest jak nurt w rzece.

Jak to?

Bo potrzeba jest tym, co nas mobilizuje do działania lub jego zaniechania. Cokolwiek robimy, albo czasem nie robimy, to po to, by zadbać o coś co jest życiowo dla nas istotne. Wszyscy na Ziemi mamy tak samo. Tyle, że na poszczególnych etapach życia, co innego jest dla nas priorytetem. To też zmienia się w zależności od tego, co nas spotyka na co dzień.

Jest około 100 potrzeb wspólnych wszystkim ludziom, bez względu na to ile mają lat, gdzie mieszkają, albo czym się każdego dnia zajmują. Wokół tych potrzeb koncentruje się nasze życie i działanie.


Oto lista potrzeb według ogólnodostępnej literatury:




Potrzeby wszystkich są ważne i mogą być, przynajmniej usłyszane i wzięte pod uwagę.



Ćwiczenie nr 5 – CZEGO PILNIE POTRZEBUJĘ, TU I TERAZ?

Moja potrzeba nasycona, to: ………………………………………………………

Moja potrzeba domagająca się uwagi, to: …………………………………..






Oto kilka przykładów:

– opracowanie hipotetyczne:



Każda potrzeba może być zaspokojona na wiele różnych sposobów. Te sposoby to strategie, czyli konkretne działania jakie podejmujemy, by o nie zadbać w sposób, możliwie najbardziej dostępny.


Oto kilka przykładów:

A Ty, jak lubisz uczyć się nowych rzeczy?

……………………………………………………………………………………………………………………………….
……………………………………………………………………………………………………………………………….


Jaka forma dzielenia się własnymi myślami, przeżyciami, doświadczeniami jest dla Ciebie najprzyjemniejsza?

……………………………………………………………………………………………………………………………….
……………………………………………………………………………………………………………………………….


Jak lubisz być wspierana?

……………………………………………………………………………………………………………………………….
……………………………………………………………………………………………………………………………….



Ćwiczenie nr 6 – MOJE SPOSOBY NA ODPOCZYNEK

  • Twój ulubiony sposób odpoczywania to:

……………………………………………………………………………………………………………………………….
……………………………………………………………………………………………………………………………….

  • Co robisz, gdy Twój ulubiony sposób odpoczywania nie jest możliwy do zrealizowania w chwili, gdy masz nań ochotę?

……………………………………………………………………………………………………………………………….
……………………………………………………………………………………………………………………………….

  • A co robisz, gdy i to nie jest dostępne?

……………………………………………………………………………………………………………………………….
……………………………………………………………………………………………………………………………….

  • Poszukaj jeszcze innych możliwości zadbania o swój odpoczynek:



Zdarza się tak, że nasz ulubiony sposób dbania o jakąś potrzebę jest niedostępny. Chwilowo, permanentnie lub już na zawsze. To może zdarzyć się szczególnie wtedy, gdy łączymy go z obecnością innej osoby. Wtedy działania świadomie odraczamy w czasie lub sięgamy po sposoby najbardziej do sposobu preferowanego zbliżone. Dzieje się to instynktownie, naturalnie.

Warto pamiętać, że cokolwiek w swoim życiu robimy, tak my jak i inni,
to po to, by zadbać o jakąś swoją potrzebę.
Też wtedy, gdy mówimy: “Nie”.

Każde nasze “NIE”, dla czyjejś prośby czyli cudzej strategii, jest odpowiedzią “TAK” dla zadbania o ważną w danym momencie, wartość dla siebie. I to nie jest egoizm, o który najczęściej wolałybyśmy nie być posądzane. Egoizmem nie jest dbanie o siebie. Egoizmem jest żądanie, by ktoś robił coś dla nas, wbrew swojej woli.


Krok 4
PROŚBA – to wyraźne i wprost, zwrócenie się do kogoś o wsparcie, w zadbaniu o daną moją wartość/potrzebę, w sposób jaki najbardziej lubię.


Prośba to co innego niż słowa: “Proszę / Błagam / Ulituj się / Pomóż”.



Jak to?

Bo, prośba:

  • przyjmuje odmowę bez uszczerbku dla relacji,
  • podlega negocjacjom,
  • jest konkretna,
  • jest osadzona w czasie.

Po tym właśnie rozpoznamy, czy rzeczywiście poprosiłyśmy o wsparcie. Gdy tak nie jest to wyraziłyśmy żądanie, ubrane w potocznie przyjęte za wyraz prośby słowa, a czasem i ton głosu. Prośbę od żądania odróżnia nasza intencja.

Jest ona, akceptacją prawa do wolnego wyboru działania, przez drugą stronę. Naszą gotowością do usłyszenia: “nie” / “nie tym razem”/ “nie teraz” / “nie to” / “nie w ten sposób”.

Oczywiście jest tak, że słysząc odmowę możemy doświadczyć smutku, żalu, rozczarowania, rozgoryczenia. I wiele z nas tak reaguje. W końcu, nie dostaniemy teraz czegoś na czym nam bardzo zależy. A to jest strata.

Niektóre z nas w odmowie rozpoznają, że rozmówca robi to dla zadbania o wartość, istotną dla siebie i rozpoczną negocjacje. Inne zrezygnują. A jeszcze inne spróbują jeszcze raz, kiedy indziej.

Jeśli zależy nam na danej relacji, i naszą intencją jest prośba o wsparcie w zadbaniu o wartość istotną dla nas, to pozostaniemy w otwartości do rozmowy.

W sytuacji, gdy po usłyszeniu odmowy pojawia się w nas irytacja, rozzłoszczenie, oburzenie, wola “odwetu” albo obwinianie to jest to ZNAK, że właśnie żądałyśmy. I nie ma w tym nic złego. Chodzi tylko o to, by robić to świadomie.

Mamy dwa rodzaje próśb:

  • o informację zwrotną, gdy czegoś chcemy się dowiedzieć, coś usłyszeć
  • o konkretne działanie



Oto kilka przykładów:


przykład 1
– Wiesz co? Kurczę. Wczoraj, po raz trzeci w tym tygodniu, nie odsłuchałam, tak jak planowałam, lekcji języka angielskiego. Smutno mi, bo zależy mi na tym, żeby się rozwijać. Możesz teraz mnie przytulić?




przykład 2
– Gdy przypominam sobie, ostatni rysunek Ani, to ogarnia mnie wzruszenie. Jestem dumna i uniesiona tak, że chce mi się mówić: “Jest zdolna!” Mam ochotę świętować. Pójdziesz ze mną jutro na lody, o 14.00 do tej nowej lodziarni na Kraszewskiego?




przykład 3
– Jest mi smutno, bo myślę, że stać go na więcej. Potrzebuję Twojego wsparcia. Czy możesz mi powiedzieć, co teraz ode mnie usłyszałaś?






Pamiętaj!
Nasza prośba to określony, dostępny w danej chwili pomysł, na najprzyjemniejsze i/lub najłatwiejsze dla nas, zadbanie o jakąś potrzebę.

Mamy mnóstwo sposobów na zaspokojenie każdej z nich. Czasami, ten preferowany nie jest dostępny. Wtedy szukaj kolejnych możliwości. Ludzie działają, tak my jak inni dla potrzeb, a nie przeciwko sobie.
I choć to proste to niełatwe, a w komunikacji serca
KLUCZOWE!!!


przypomnienie – lista potrzeb:




Ćwiczenie nr 7 – PROSZĘ CZY ŻĄDAM?

Przypomnij sobie sytuację, w której zależało Tobie na uzyskaniu od kogoś czegoś i tego nie uzyskałaś, w czasie przez Ciebie preferowanym:

  • sytuacja 1

    – zwróciłam się o zrobienie …. (wpisz czego konkretnie)………………………….

    – dostałam odmowę: słowną, gestem, milczeniem

    – poczułam w sobie, wtedy: ……………………………………………………………………….

    BO ZALEŻAŁO MI, WTEDY NA: ……………………………………………………………

    ……………………………………………………………………………………………………………………..

    – teraz, gdy o tym myślę, to czuję się/w sobie: …………………………………………

    BO WAŻNE DLA MNIE JEST: ………………………………………………………………..

    ……………………………………………………………………………………………………………………..

    – i dlatego postanawiam: ……………………………………………………………………………

    ……………………………………………………………………………………………………………………..




Postanowienie to umowa, jaką zawierasz sama ze sobą. Zastanów się co zrobisz, w związku z zaistniałą sytuacją, lub na wypadek jej powtórzenia. Umawiaj się na konkretne działanie, określone w czasie i co najistotniejsze zależne od Ciebie!!! Tak byś była w stanie sama zweryfikować czy daną umowę zrealizowałaś, czy wymaga zmian. Czy dzięki niej zadbałaś o to co dla Ciebie ważne.

Np.:
Następnym razem, gdy do 10.00 rano nie odsłucham lekcji języka angielskiego, tak jak to sobie zaplanowałam, to postanawiam, że zrobię to tego samego dnia, podczas gotowania obiadu. Bo rozwój jest dla mnie ważny.

Lub:
Gdy myślę o tym, że dzisiaj nie odsłuchałam lekcji języka angielskiego, tak jak sobie zaplanowałam do 10.00 rano, to jest mi cholernie smutno. Bo mój rozwój jest dla mnie ważny. Zależy mi, by ten angielski podgonić. Umawiam się z sobą, że gdy taka sytuacja powtórzy się jutro to odsłucham lekcję zaplanowaną na jutro, podczas gotowania obiadu. A pojutrze spróbuję jeszcze raz zrobić to do 10.00.




  • sytuacja 2

    – zwróciłam się o powiedzenie …. (wpisz czego konkretnie)…………………..

    – dostałam odmowę: słowną, gestem, milczeniem

    – poczułam w sobie, wtedy: ……………………………………………………………………….

    – teraz, gdy o tym myślę, to czuję się/w sobie: …………………………………………

    BO WAŻNE DLA MNIE JEST: ………………………………………………………………..

    ……………………………………………………………………………………………………………………..

    – i dlatego umawiam się z sobą, że: …………………………………………………………..

    ……………………………………………………………………………………………………………………..



SZCZERE WYRAŻENIE SIEBIE W CZTERECH KROKACH.



To ważne, by pamiętać, że w komunikacji serca, jej podstawowe elementy, takie jak:

  • obserwacja,
  • uczucia,
  • potrzeby,
  • prośby

są dla nas podpowiedzią do tego, by w rozmowie z innymi czy też w dialogu z samym sobą, swoją uwagę stale, kierować właśnie na nie. Są jak punkty wywiadu, których trzyma się dziennikarz. Albo jak strategiczne miejsca na mapie dla kierowcy. Albo, jak składniki ciasta według przepisu ukochanej babci. Bez nich wywiad popłynie, kierowca przeoczy zjazd, a ciasto usiądzie. A rozmowa potoczy się “jak zwykle”.

To ważne, by pamiętać, że w komunikacji serca, jej podstawowe elementy, takie jak:

  • obserwacja,
  • uczucia,
  • potrzeby,
  • prośby

są pomocą do tego, by podczas padających w rozmowie słów, mieć nieustannie świadomość, tego:

  • o czym mówimy i czy w rozmowie trzymamy wspólne pole uwagi,
  • jakie to uczucia wywołuje u każdej ze stron, czy to prośba o coś, jawna lub ukryta czy świętowanie dobrostanu,
  • jakie potrzeby, wartości w związku z tym o czym mówimy, są istotne dla każdej ze stron, również gdy mówimy lub słyszymy “nie”,
  • jak możemy przyczynić się do jak najlepszego bycia w tu i teraz, swojego i naszego rozmówcy.

Bo:
To, że Ja mam rację nie znaczy, że Ty jej nie masz.

i na odwrót 🙂



Cztery kroki, są jak zasady gramatyki. I na początku używamy ich, by trzymać się jasności wypowiedzi. By nasza uwaga podążała za intencją słów i/lub gestów. Z czasem, powoli zmieniamy swój styl wyrażania siebie i słuchania innych. Nabieramy wprawy. Zupełnie tak, jak podczas nauki języka obcego. Nasze słownictwo ubogaca się. Stajemy się coraz bardziej elastyczne w doborze konkretnych słów, zachowując przy tym, świadomość stojących za nimi uczuć, potrzeb i próśb.


Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Skan_20190617-001-300x214.jpg
słuchać sercem




Przykład:

Gdy patrzę na to zdjęcie, to jestem…

wyciszona i troszkę rozżalona. Bo kontakt z naturą jest dla mnie ważny.
W górach byłam ostatnio, jakieś 2 lata temu, a od kilkunastu miesięcy spędzam czas na świeżym powietrzu o wiele rzadziej niż to lubię. Dlatego umawiam się z sobą, że od jutra, to znaczy od poniedziałku 29 lipca 2019r. przynajmniej jeden raz w tygodniu będę wychodzić na spacer do lasu lub na łąkę, na minimum 60 minut.




Gdy patrzę na to zdjęcie, to jestem…

też trochę rozbawiona i zażenowana. Na zdjęciu widać, że mam torebkę przewieszoną przez lewe ramię, co mi umknęło przy wybieraniu zdjęcia jako ilustracji do “zeszytu ćwiczeń dla mam”. Wiąże się z tym anegdota, która towarzyszyła mi przynajmniej przez 2 lata od powrotu z wyprawy, o tym jak można “wystroić się w torebkę wielkomiejską w góry”. 🙂
Ważna dla mnie jest autentyczność i humor. Dlatego zdjęcie zostawiam.






Ćwiczenie nr 8

SZCZERE WYRAŻANIE SIEBIE /// EMPATIA DLA SIEBIE




Teraz, weź proszę ‘karty pracy’ i opis sytuacji, jaki w nich zrobiłaś wcześniej.
To było w ćwiczeniu nr 2.


A jeśli nie zrobiłaś, to pobierz karty pracy.
Są dostępne w linku poniżej:



  • Opisz wybrane zdarzenie, które “chodzi Ci po głowie” i wytrąca z
    równowagi w skali 1-10, na około 3÷4. Pisz tak jak z ręki Ci idzie, bez cenzury.

    Pamiętaj jednak – proszę – o ochronie notatek!

    Czasami mamy w sobie takie myśli, których w czystej formie potrzebujemy tylko po to, by dotrzeć do sedna sprawy. Zdarza się, że wymagają uwagi, usłyszenia, wybrzmienia i transformacji, w obecności kogoś innego niż adresat. I wtedy mają szansę być mostem, a nie murem w relacjach, na których Ci zależy. W tym ćwiczeniu oswajasz własną autentyczność wobec samej siebie.



  • Z opisu wybierz zdanie, które zwraca Twoją uwagę, najbardziej.



  • Sprawdź, czy Twoje zdanie jest opisem rzeczywistości, o którym nikt nie może powiedzieć: “To nieprawda”. Jeśli trzeba, zmień ocenę czy też własną interpretację na obserwację.



  • Przepisz do tabeli:


  • Przeczytaj sobie zapisane zdanie kilka razy. To może być 3, 5 i więcej. Możesz je sobie powtórzyć też w myślach, z zamkniętymi oczami. Tak byś jak dokładniej rozpoznała uczucia, jakie wywołuje w Tobie zdarzenie, które nim opisujesz. Zapisz, to co czujesz swoimi słowami. Później, jeśli chcesz skorzystaj z listy podanej niżej:



możesz doświadczać, odczuwać, być:

rozczarowana szczęśliwa wyciszona podrażniona zdesperowana zainteresowana spięta życzliwa struta zdziwiona zrelaksowana niespokojna senna wzruszona zbita z tropu osowiała kochająca swobodna zdenerwowana zdumiona zaskoczona zniechęcona zaciekawiona przestraszona zgorszona ufna poruszona oczarowana skoncentrowana ukojona nieswoja zatrwożona uniesiona smętna nieszczęśliwa beztroska zbolała strapiona ubawiona apatyczna zadowolona zachwycona zszokowana uskrzydlona smutna osowiała rozpromieniona skupiona rozjuszona spokojna zrażona wystraszona zdegustowana rozzłoszczona wdzięczna energiczna rozżalona skrępowana rozrzewniona spełniona zmieszana zdębiała zmobilizowana przejęta przygnębiona życzliwa czujna rozgoryczona zniesmaczona zawiedziona pogodna zobojętniała przyjacielska



  • Swoje spostrzeżenia wpisz do tabeli nr 2

  • Oddychaj głęboko. Jeśli umiesz, to przeponowo. To łagodzi narastające napięcie i pozwala utrzymać kontakt z uczuciami i z otaczającą rzeczywistością.


  • Nazwij potrzebę, która w opisanej sytuacji, wymaga natychmiastowego zauważenia i zaspokojenia. Jaka wartość, istotna dla Ciebie, została naruszona.


  • Nazwij potrzebę i wpisz do tabeli nr 3:

  • Odpowiedz sobie na pytanie czy na tę sytuację masz wpływ?


  • Odpowiedz sobie na pytanie jakim swoim działaniem, możesz wprowadzić satysfakcjonującą Ciebie zmianę?


  • Zawrzyj z sobą umowę i wpisz do tabeli nr 4:

  • Przeczytaj sobie całą wypowiedź jeszcze raz i sprawdź czy chcesz coś w niej poprawić?

  • Jeśli pojawiają Ci się inne odczucia, niż przed chwilą, jeszcze inne potrzeby, to drogę według 4 kroków ponawiaj tak długo, aż wszystko będzie usłyszane przez Ciebie tak jak tego chcesz.

    Rozpoznasz to, po ogarniającym Cię spokoju, odczuciu ulgi. Po tym, że zaczną się pojawiać nowe rozwiązania, może nawet z zaskakującą Cię łatwością i szybkością.

Czego Ci z całego serca życzę!!!


Szanowna Mamo Dzieciątka

Jeśli czytasz, to co piszę tutaj, to dla mnie jest to znak, że przeszłaś ze mną drogę 4 kroków komunikacji serca.

Dziękuję Ci i Gratuluję z całej mojej siły, równej mocy mojego zaangażowania w to, by Ci ten sposób budowania relacji przybliżyć na kartach pisanych on – line.

To dla mnie było ogromne wyzwanie. A jednocześnie wiem, że to co przedstawiłam, to jest zaledwie początek pięknej drogi ku wolności emocjonalnej i kreowaniu relacji opartych na szacunku i głębokim porozumieniu.

To jest pierwszy etap. Zwiększanie świadomości samej siebie.


Potem, w miarę ćwiczeń, przychodzi coraz łatwiejsze odkodowywanie tego co dziecko przekazuje swoim zachowaniem. Coraz łatwiej jest, dać mu ukojenie jakiego pragnie. A to wzmacnia Waszą więź w sposób wyjątkowy.


Tak!

Aby rezultaty tego co poznałaś wyżej, stały się odczuwalne i zauważalne nie tylko dla Ciebie, to ćwiczenie zasad komunikacji serca na co dzień, jest konieczne. Małymi krokami. Element za elementem. To jest jak nabywanie nowych nawyków uważności. Przynajmniej dla większości z nas tak właśnie jest. I to, że czasami nie wyjdzie tak jak byśmy chciały oznacza tyle, że próbowałyśmy. I nic więcej. Niech tu wzorem do naśladowania stanie się dziecko, które uczy się chodzić. Próbuje, upada, wstaje, próbuje, chwieje się, znów upada na pupę. I robi to tak długo, aż pewnego dnia samodzielnie biegnie przed siebie, czerpiąc z tego głęboką, beztroską radość.


W podążaniu za głosem własnego serca, pomocny jest kontakt z innymi, życzliwymi nam osobami zdecydowanymi uczyć się i wspierać. Warto poszukać w swojej okolicy grupę ćwiczącą empatię i przyłączyć się.

Można też czerpać z literatury, np.:




Bardzo mi zależy, by wspierać tak Ciebie jak dzieci, zgodnie z zasadami filozofii życia jaką stworzył Marshall Rosenberg.


Dziękuję osobom, które pomagają mi w nowych dla mnie, działaniach on-line. Dziękuję za słowa dodające mocy: “Robisz wartościowe rzeczy.”, “To coś dla mnie.”, “Gratuluję.” , “Progres, nie perfekcja.” To dzięki nim mam odwagę przekraczać granice swoich przekonań. To dzięki Nim – tworzę tenże zeszyt dla Was – dla mam.

Dziękuję sobie, że przez ostatni miesiąc, tak regularnie jak to było w moich możliwościach, tworzyłam tenże zeszyt dla Was – dla mam.

Dziękuję, że zaufałam sobie i zrobiłam zeszyt dla Was – dla mam.
To daje mi teraz zupełnie nowe możliwości wspierania i szerzenia mojej wizji pracy pedagoga specjalnego – terapeuty.

Zeszyt będę udoskonalać. Wszelkie uwagi i wskazówki chętnie przyjmę. Nad każdą sugestią uważnie się pochylę.


D Z I Ę K U J Ę

https://uslyszecbyzrozumiec.pl/wp-content/uploads/2019/04/US%C5%82ysze%C4%87-Siebie-by-Zrozumie%C4%87.pdf




Życie jest jak nieustanny taniec i jakże przyjemny, gdy tańczony z innymi.





Jeśli chcesz poznać i doświadczyć więcej to zapraszam do spotkania na żywo.

Poznań 10 sierpnia 2019r.

– zgłoszenia przyjmuję drogą elektroniczną do 31 lipca 2019r. –

POZNAJ SZCZEGÓŁY
I
ZAPISZ SIĘ


KLIKNIJ W LINK PONIŻEJ:

—>Spektrum autyzmu, a komunikacja serca <—
—>wprowadzenie dla mam, pragnących godnego macierzyństwa<—

Strefa pytań:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Aga-MP-300x209.jpg
Dla Dzieci rozwijających się w spektrum autyzmu jestem
jak puchaty Obłok,
bo
z jednej strony
odbijam blask słońca,
a z drugiej jego cień.


Obłok,
który w pocie,

wspólnie z Rodzicami
podjętego wysiłku, skrapla się,

podlewając
ufność dziecka
do Rozkwitu.
  • Empatia i autyzm to chyba dość odważne zestawienie?

Często spotykam się z takim stwierdzeniem. To jest dla mnie smutne i bardzo niezrozumiałe. To tak, jak by odebrać dzieciom, czy też i dorosłym z diagnozą autyzmu, prawa do bycia istotą czującą? W daleko idących rozważaniach, prawa do bycia uznanym za człowieka. Buntuję się na to. To, że trudno jest przez własne wybory, a czasem zagubienie, wspierać kogoś w rozwoju emocjonalnym, nie daje prawa, do uznania go za pozbawionego uczuć czy też zdolności do ich odczuwania, przeżywania i manifestowania w sposób jemu dostępny. Rozumiem, że są ważne powody, dla których niektórym, trudno jest to przyjąć, jednak ja tak uważam. Na poziomie racjonalnym przechodziłam różne fazy rozumienia autyzmu. Pewnie zależało to od wiedzy jaką sobie dostarczałam, na szkoleniach i nie tylko, ale podskórnie szukałam wciąż tego, co daje mi właśnie Porozumienie Bez Przemocy (NVC).

  • Czy empatii można się nauczyć z zeszytu?

Bardzo dobre pytanie. Długo zastanawiałam się nad moją zeszytową propozycją. Tym bardziej, że chodzi mi o wsparcie głębokiej więzi mamy i dziecka. To są sprawy bardzo indywidualne i delikatne. Liczy się zaufanie i ochrona. Zeszyt, ma posłużyć poznaniu zasad komunikacji serca tak, by w bezpiecznych dla siebie okolicznościach, każda mama, sama mogła sprawdzić, czy ta droga jej odpowiada. Czy to ją wspiera i czy ma ochotę dalej się uczyć. To da, w moim przekonaniu, wybór, tego jak chce dalej żyć. A możliwości korzystania ze spotkań na żywo, do których absolutnie zachęcam, w całej Polsce wciąż przybywa.

  • Czy to znowu jakaś nowa metoda, niczego sensownego nie wnosząca?

Komunikacja Serca, to dla mnie w ogóle nie jest żadna metoda. To filozofia i sposób życia. To decyzja o tym, jak traktuję siebie, innych i wszystko co mnie otacza. Jeśli chodzi o relacje z innymi, to oparcie się na potrzebach, rozumianych jako to, czego pragniemy ale nie jest rzeczą materialną, co swoją drogą było dla mnie fascynująco odkrywcze, prowadzi do obustronnego zrozumienia i zadowolenia. I to bez względu na to czy ktoś mówi, czy nie, czy trochę, czy innym językiem.
Kontakt budują słowa mniej niż intencje. Stąd, podstawą dla mnie jest, dbanie o własną świadomość i o wchodzenie w kontakt z dzieckiem, któremu zmysły wirują, z jasnością i skupieniem na jego potrzebach. Na tym poziomie, wzmacniam jego zdolności samoregulacyjne. Dopiero potem, w miarę poszerzania i stabilizowania się strefy bezpieczeństwa, dziecko zaczyna być ciekawe i zaczyna się uczyć. Każde inaczej, to oczywiste. I tu, wciąż mając na uwadze najpierw jego stan psychofizyczny, bazując na dekodowanych przeze mnie jego od/uczuciach, szukam czego teraz potrzebuje i dobieram odpowiednią strategię. I tu już jest szerokie morze, tak dla pedagogów jak i dla rodziców, technik i metod do wyboru. Staram się trafiać w tę, która najlepiej zaspokoi aktywną potrzebę dziecka i jego rodzica. Najpierw słucham ich propozycji, dopiero potem, proponuję coś swojego. Chociaż, zawsze mają prawo zdecydowania, że jakiś pomysł nie jest tym najlepszym. Wtedy szukam-y dalej.

miejsce na Twoje pytanie